Kompas Jutra w praktyce to dla nauczyciela przedszkola i klas 1-3 przede wszystkim pytanie: co mam robić inaczej na zajęciach? Bierzemy jeden kawałek nowej podstawy, myślenie algorytmiczne, i pokazujemy, jak ćwiczyć go z dziećmi na dywanie, bez tabletów.
W poprzednim wpisie o Reformie26. Kompas Jutra pisaliśmy ogólnie o tym, jak się przygotować. Teraz bardziej konkretnie.
Co mówi nowa podstawa dla przedszkola
Nowa podstawa wychowania przedszkolnego to rozporządzenie Ministra Edukacji z 11 marca 2026 r. (Dz.U. 2026 poz. 378). Obowiązuje od 1 września 2026 r. Osiągnięcia dzieci są w niej opisane w dziewięciu obszarach, a jednym z nich jest obszar cyfrowy. Brzmi jak komputery, ale pierwszy punkt jest zupełnie analogowy: dziecko korzysta ze wskazówek i tworzy własne instrukcje.
Ośrodek Rozwoju Edukacji wydał do nowej podstawy poradnik dla nauczycieli przedszkoli. W części o obszarze cyfrowym autorki proponują kodowanie bez ekranu, na przykład na macie do kodowania, i układanie algorytmów codziennych czynności z prostych piktogramów: idź prosto, skręć, jeśli…, to… Autorki piszą też o analizowaniu błędu w instrukcji. Poradnik zaznacza, że przedszkole nie zapewnia dzieciom indywidualnej pracy na urządzeniach z ekranem (wyjątkiem są racjonalne usprawnienia dla dzieci ze specjalnymi potrzebami).
Do tego dochodzi obszar matematyczny: określanie kierunków i relacji przestrzennych między przedmiotami. Na macie z kratkami taka praca jest zdecydowanie łatwiejsza.
A co w klasach 1-3
Od września 2026 r. nowa podstawa weszła do klasy 1 (i do klasy 4). Klasy 2 i 3 obejmie w kolejnych latach. Instytut Badań Edukacyjnych przygotował materiały szkoleniowe do edukacji wczesnoszkolnej. Opisują osiem obszarów, w tym edukację techniczną i informatyczną, realizowaną razem, bez dzielenia na osobne przedmioty.
W tych materiałach pojawia się algorytmika. IBE radzi, żeby programowanie i algorytmikę zaczynać bez komputera, na przykład od gier planszowych i kodowania na dywanie. Przy kompetencjach cyfrowych jest wprost mowa o „informatyce bez prądu”. Czyli to, co w wielu szkołach i tak już się dzieje, teraz ma podparcie w materiałach do podstawy.
Cztery kroki myślenia algorytmicznego na macie
Myślenie algorytmiczne brzmi jak coś dla starszych dzieci. W praktyce pięciolatek robi je codziennie, gdy ubiera się w kolejności: majtki, spodnie, buty. Na macie da się to rozłożyć na cztery kroki i przechodzić przez nie powoli, nawet przez cały rok.

Pierwszy krok to sekwencja. Robot idzie z pola START na pole META, a dzieci układają strzałki w kolejności. Jedna strzałka to jeden ruch. Na początku trzy, cztery strzałki, później dziesięć.
Drugi krok to pętla. Gdy w programie pięć razy powtarza się ta sama strzałka, ktoś w końcu zapyta, czy nie da się tego skrócić. Kładziemy obok strzałki kartonik z cyfrą 5 i gotowe. W klasie 1 dzieci zwykle same wymyślają taki zapis, jeśli dać im chwilę.
Trzeci krok to warunek, czyli „jeśli…, to…”. Jeśli uczeń lub robot stanie na polu z kałużą, robi krok w bok. Jeśli wejdzie na pole z jabłkiem, zabiera je do koszyka. Dzieci muszą przewidzieć, co się stanie, zanim robot ruszy. To już jest prawdziwe planowanie.
Czwarty krok to szukanie błędu. Program nie zadziałał, uczennica stoi nie tam, gdzie trzeba. Zamiast poprawiać za dziecko, zatrzymajcie się i zapytajcie: w którym miejscu Oliwia zeszła z drogi? Zwykle wystarczy przejść program jeszcze raz, strzałka po strzałce.
A co z najmłodszymi? Trzylatki i czterolatki rzadko programują kogoś innego. Same chętnie są robotem i idą za strzałkami, które układa nauczyciel. Mylą lewo z prawem, gubią się po trzecim kroku, i to jest w porządku. U nich cała praca to pierwszy krok, sekwencja, rozłożona na wiele tygodni. Dobrze działa przyklejenie dziecku kolorowej naklejki na prawy but albo rękę. Mniej pytań „a które to prawo?”, więcej czasu na samą zabawę.
Kompas Jutra w praktyce na zwykłych zajęciach
Nie trzeba osobnych „zajęć z kodowania”. Mata dobrze łączy się z tym, co i tak jest w planie.
Przykład z grupy pięciolatków: temat W sklepie.
Na macie leżą kartoniki z produktami, na jednym polu kasa. Dziecko dostaje listę zakupów z trzema obrazkami i musi zaprogramować drogę kolegi tak, żeby zebrał wszystko i doszedł do kasy. Przy kasie liczymy, ile rzeczy jest w koszyku.
W klasie 1 to samo zadanie można rozbudować. Lista zakupów jest napisana słowami, a nie obrazkami. Każdy produkt ma cenę w złotówkach, a program ma prowadzić najkrótszą drogą. Dzieci porównują dwa programy i sprawdzają, który ma mniej kroków. Edukacja polonistyczna, matematyczna i informatyczna w jednym zadaniu.
Jak pisać o tym w dokumentacji
Przy zakupach i w dokumentach przyda się ostrożny język. Żadna pomoc dydaktyczna nie ma certyfikatu „zgodności z reformą”, bo reforma dotyczy podstawy programowej, a nie atestów dla pomocy. Mata do kodowania wspiera realizację założeń Kompasu Jutra: naukę przez ruch, pracę z instrukcją i algorytmami, ograniczenie czasu przed ekranem. Tak też warto to zapisać w planie pracy albo w uzasadnieniu zakupu.
Przy ocenianiu kształtującym dobrze sprawdza się zwykła obserwacja przy macie. Czy dziecko układa program z wyprzedzeniem, czy krok po kroku? Czy samo zauważa błąd? Czy umie wytłumaczyć koledze, dlaczego robot poszedł w lewo? To mówi więcej niż karta pracy z labiryntem.
Rodzice też pytają o reformę. Krótka informacja w szatni albo w dzienniku elektronicznym, z jednym zdjęciem maty i zdaniem „dziś dzieci programowały drogę do sklepu”, odpowiada na większość pytań, zanim padną.
Na najbliższe zajęcia
Wybierzcie jeden z czterech kroków, ten, który pasuje do waszej grupy, i zróbcie z nim krótkie zajęcia. W przedszkolu zwykle zaczyna się od sekwencji, w klasie 1 można od razu dołożyć pętlę. Gotowe zabawy na matę są w podręczniku „Kodowanie przez zabawę”, część 1, a jeśli w grupie są dzieci ze specjalnymi potrzebami, zajrzyjcie do części 2. Jak wygląda kodowanie bez komputera na co dzień, opisaliśmy we wpisie Kodowanie bez komputera: jak wygląda w praktyce w przedszkolu i klasie 1. Matę z 500 kartonikami, kubeczkami i podręcznikiem znajdziecie w zestawie z pomarańczową KodujMatą.






